To opowiadanie powstało w 2024 roku na 20. rocznicę powstania chóru, po roku wreszcie jest dostępne dla wszystkich dzięki naszej stronie! Przeczytaj, co działo się w zamkniętej sali chóralnej, gdy chórzyści świętowali na bankiecie! W roli głównej pupil jednej z naszych chórzystek - pluszowa świnka imieniem Facet.

Oto Arsblog, nasz nowy cykl relacji i anegdot z życia chóru! W tym odcinku o tym, jak wygląda grudniowy sezon koncertowy od podszewki i dlaczego warto zobaczyć Barbórkę.

Witajcie w Arsblogu! Mam na imię Tadek, śpiewam w Ars Cantandi od trzech lat i jestem wielce zobowiązany, że rozwinęliście ten wpis! Zostańcie proszę ze mną na dłużej, a opowiem wam, jak wygląda zwariowane życie chórzysty AC i co trzeszczy za kulisami spektakularnych występów. A jestem do tego zadania najlepszą osobą, bo nikt nie spędza w tym chórze więcej czasu, niż ja! Serio. Spytajcie Ankę, albo naszych cenzorów od frekwencji. Jestem na każdej próbie i na prawie każdym koncercie. A nawet jak mnie nie ma, to i tak jestem, bo duchem ja zawsze jestem z moim chórem.😊

Weźmy ostatnią niedzielę. Śliczny, cudny koncert mikołajkowy moich koleżanek i kolegów. Wiecie, jaka była jego ostatnia nuta? Ja wiem: B-dur. A wiem to dlatego, bo tam byłem. Nie było mnie, ale byłem. Mimo, że byłem tego dnia potwornie zajęty i nie mogłem wystąpić, to i tak się tam znalazłem, używając potężnej mocy mojego przywiązania do chóru, i wysłuchałem wspaniałego, czystego B-dur. 🎼Kto był wówczas we Wroclavii, ten przyzna mi rację, a kto nie był... Cóż, jak będziecie regularnie czytać Arsblogi, to nauczę was mojego sekretnego sposobu, jak nie przegapić żadnego koncertu Ars Cantandi.


meme1

 

Wszelako nie samym B-dur żyje chór, a już szczególnie nie w grudniu. Grudzień to dla nas zawsze bardzo pracowity okres, gdyż poza występami okolicznościowymi jak ten we Wroclavii, mamy w tym miesiącu dwa wydarzenia stałe. Pierwsze z nich już za nami - to nasz charytatywny koncert mikołajkowy, wykonany tradycyjnie w auli CKU naszego rodzimego Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, wraz z przesympatycznymi dzieciakami z ośrodka w Jaszkotlu.🎅 Aby wszystko brzmiało jak należy, przez ostatni miesiąc trenowaliśmy dwa składy chórzystów, kilka zestawów solistów, nawet cięliśmy i na powrót sklejaliśmy niepokorne utwory.
Przykładowo, nim taki Rudolf czerwononosy mógł poprowadzić zaprzęg Mikołaja w niebo, musieliśmy wymienić wszystkie pozostałe renifery, bo okazały się bardzo złośliwe. Wykolejały nam sanie, alty i basy, nicponie jedne; nie było rady, zastąpiliśmy je oswojonymi rogaczami z zagranicy. Myślę jednak, że efekt był wart zachodu - na przestrzeni koncertu uśmiechów na twarzach widzów przybyło, a lemoniady w bufecie ubyło🍋.
W auli CKU jest sucho, okej?

Drugie wydarzenie, do którego intensywnie się szykowaliśmy, nadejdzie już jutro - to doroczny Festiwal Barbórkowy Chórów Akademickich. Potocznie zwie się go Barbórką, co jest cokolwiek mylące. Czy Barbórka nie była tydzień temu? Przed rokiem było jeszcze zabawniej, bo nasz występ barbórkowy przypadał 6 grudnia, w Mikołajki, zaś koncert mikołajkowy 4 grudnia... w Barbórkę. ⚒
Czas to iluzja.
Objaśnijmy zatem, że nawet pierwsza edycja festiwalu przed pięćdziesięcioma laty nie odbyła się 4 grudnia, jest on jednak oficjalnie częścią obchodów Dnia Górnika i stąd bierze się nazwa. Wraz z biegiem lat i rosnącą liczbą uczestniczących chórów festiwal robi się coraz dłuższy - tegoroczna edycja zajmuje aż pięć dni. Zawsze można się go jednak spodziewać gdzieś w pierwszej połowie grudnia, przed świętami.

meme2

Każdy szanujący się chór chce się zaprezentować na Barbórce z jak najlepszej strony i my nie jesteśmy wyjątkiem. Uchylę wam rąbka tajemnicy, co przygotowaliśmy - mamy dwa sprawdzone ludowe kawałki, którymi latem oczarowaliśmy Chorwację🇭🇷. Mamy też Tourdion - renesansową polifonię, która po udanej jeździe testowej na Mikołajkach wybrzmi w Auli Leopoldyńskiej w jeszcze bogatszej wersji. Wreszcie mamy gwóźdź programu, prawdziwą bombę💣. Ten wieloaspektowy kawałek szlifujemy od początku sezonu; kontynuuje naszą tradycję jako chóru, który nie boi się eksperymentów z brzmieniem. Na Barbórce przejdzie chrzest bojowy, lecz nasze ambicje wobec niego sięgają znacznie dalej - aż za granicę, gdzie będzie naszym popisowym numerem na kolejnym już międzynarodowym konkursie!!! Zaintrygowani? To zapraszamy jutro na Uniwersytet Wrocławski, występujemy jako pierwsi o 19:00 - wy jednak bądźcie tam wcześniej, bo liczba miejsc ograniczona! 🔴

A skoro już wybiegamy w przyszłość, znajoma owiecka mi wyśpiewała, że za rok na Mikołajkach górolskie zagramy piosnecki🏔. No, to ci będzie heca. Już nie ino B-dur, a wszystkie kolory białego głosu! Rezerwujcie czas w kalendarzu i porcje lemoniady. Ja wsak... Ja nic kowelica. Lepiej skupię się na tu i teraz, bo ile Barbórek by za nami i przed nami nie było, tegoroczna Barbórka sama się nie zaśpiewa. 🤔

Do zobaczenia zatem na naszych koncertach i do następnego Arsbloga!

arsb1i22

W tym Arsblogu Tadek przedłuża swoją tradycję wydawania melancholijnych rozważań z okazji świąt. Co ważniejsze, dowiecie się, jak świętować po Arsowemu, jak również co nieco o różnych pokoleniach chórzystów.

 

Witajcie w Arsblogu. Jak pewnie wiecie, w grudniu świętujemy coś niezwykle ważnego. Nie tylko rocznicę powstania chóru (to już 21 lat!). Nie tylko to, że możemy tu wszyscy razem śpiewać i spędzać ze sobą czas. Przede wszystkim świętujemy urodziny naszej wspaniałej i kochanej dyrygentki Ani, która w tym roku kończy już okrągłe 18 lat!!!🥳

meme3

Z tej okazji urządziliśmy imprezę składkową. I tu miał być śliczny fragment bloga o tym, na czym polega impreza składkowa i dlaczego jest to świetna analogia tego, jak działa chór, ale przyszedł Grinch i mi go zjadł👹. Niniejszym strzelam zatem focha i przejdziemy od razu do rzeczy. Powiedzcie - z czego składa się chór?

Być może podacie najprostszą, bez wątpienia poprawną odpowiedź - chór składa się z ludzi; różnorodnych pod względem wrażliwości, osobowości czy uzdolnień, lecz połączonych pasją do śpiewu. Możecie się też pokusić o bardziej fachową odpowiedź, że chór składa się z czterech głosów, lub sięgnąć po banalniejsze kryterium i - jako chór mieszany - podzielić go na kobiety i mężczyzn. Świąteczny nastrój przywodzi mi jednak na myśl inną cezurę.

Otóż na nasze grudniowe przyjęcia wpadają nie tylko obecnie aktywni, ale też niektórzy z dawnych chórzystów. Przychodzą, by złożyć życzenia jubilatce, spędzić trochę czasu ze starymi znajomymi, czasem pochwalić się, co dzieje się w ich życiu. To zjawisko dowodzi, że Ars Cantandi jest większe niż czterdziestoosobowy skład koncertowy. Za tą nazwą stoi wspólnota rozciągająca się na i wiążąca ze sobą kilka pokoleń.

meme4

Pierwsze z nich, które powołało chór do życia na przełomie 2004 i 2005 roku, dzisiaj jest przedmiotem legend. Jego zasługi dla wizerunku chóru są nie do przecenienia - zaczynali nieśmiało, od koncertów kolęd w kościołach i występów w domach kultury, by w październiku 2005 doczekać się pierwszego pooważniejszego zlecenia - inauguracji wałbrzyskich spotkań muzycznych. Chórzystom z przełomu lat 2006 i 2007 z kolei zawdzięczamy nasz pierwszy awans do konkursu ogólnopolskiego w Będzinie. My jednak, współczesne Arsy, znamy ich z opowieści o hucznych zabawach i zwariowanych warsztatach, których zaranie dziejów chóru miało być ponoć pełne i w których nawet nasza stateczna Ania miała mieć swój udział. Gdyby tak wpadł nam w ręce wehikuł czasu... Pana Haydna też oczywiście odwiedzimy, ale na pewno chwilę by na nas poczekał 😉

Generacja 2008/2009 to już wschodzące gwiazdy wrocławskiej sceny muzycznej z wypełnionym po brzegi kalendarzem muzycznym. Wystąpili między innymi na Nocach Kościołów 2009, gdzie malutki jeszcze wyżej podpisany po raz pierwszy się na nich natyka - wychodzi z tego pod dużym wrażeniem. Chórzystom śpiewającym w latach 2010-2012 przychodzi wypłynąć na szerokie wody - dwa brązowe medale w greckiej Prewezie, złoty dyplom w Bydgoszczy, akompaniowanie Zbigniewowi Wodeckiemu czy Grzegorzowi Turnauowi. Niektóre nazwiska z tamtych czasów, jak Andrzej Ledwoń - pierwszy z zasłużonej dla AC dynastii Ledwoniów - mają status ikoniczny.

retro1

Ars Cantandi z lat 2013-15 może się pochwalić chyba najlepiej udokumentowaną historią (ale pagadi! 😉), gdyż postaje ta oto cudowna strona, którą właśnie oglądacie, i inne media społecznościowe AC. Nowe pokolenie chórzystów bardzo aktywnie je rozwija, pisząc choćby barwne relacje tak z koncertów, jak i innych eskapad chóralnych. Redakcja Arsbloga zobowiązuje się dotrzymać kroku swym wielkim poprzednikom, a ponieważ wiemy, że przeczesanie naszego archiwum bywa wyzwaniem, zapraszamy do przeczytania wybranych perełek z tamtych lat pod linkami poniżej:

https://arscantandi.wroclaw.pl/pl/home2-3/arykuly/116-jak-to-ars-candandi-na-warsztatach-u-wod-przebywao

https://arscantandi.wroclaw.pl/pl/home2-3/arykuly/115-jak-to-jak-to-si-stao

Nieuchronnie następowała zmiana pokoleniowa; Ania dla chórzystów stała się PAnią. Zasada "Tylko z rzadka przekładaj prestiż nad dobrą zabawę, a nigdy nie przekładaj dobrej zabawy nad prestiż" realizowana była niezmiennie, teraz według zasad ery smartfonów. Kilkoro chorzystów którzy stawiali wówczas pierwsze kroki - Szymek, Martyna, niezastąpiony Mikołaj - śpiewa z nami po dziś dzień.

Lata 2016-2019 to według anegdot prawdziwa złota era - AC zalicza wszystkie głośne wydarzenia we Wrocławiu i poza nim, przywozi złoto z Macedonii i Wenecji, a chórzyści wiodą wesołe życie pełne pochórów, wspólnych warsztatów, przyjaźni, a nawet miłości. Serio, średnio co pół roku obecnie uświetniamy ślub kogoś z ówczesnej ekipy. Nowe osoby sprawnie się odnajdują w coraz bardziej pęczniejącym skladzie chóru, gdyż ludzie zbyt dobrze się bawią, by rezygnować z AC mimo postępu lat. Do czasu jednak - podczas lockdownu chór trenuje nierzadko w polowych warunkach, które okazują się zbyt wymagające dla statkujących się weteranów i skład znacznie się uszczupla.

retro2

Po dwóch ciężkich latach dotkliwe braki kadrowe uzupełnia obfity nabór 2022, do którego i ja się zaliczam. Ciepło przywitani przez starszych kolegów, śmiało przejmujemy inicjatywę - dołączamy do pochórów, pilnie chodzimy na próby, nasza Zuzka zostaje prezesem i szybko wykazuje się zdolnościami zarządczymi, pozwalając chórowi łapać kolejne okazje i szybko budować swą renomę na świeżo. Z kolejnych konkursów międzynarodowych przywozimy złote dyplomy; jest nam się czym chlubić.🏆

 A jakie będzie kolejne pokolenie AC? Część z nas myśli o tym z niepokojem. Pierwszaki z naborów 2023 i 2024 w większości szybko się wykruszyły, pochóry w ostatnim roku niemal zanikły. Starsi chórzyści zauważają, że niegdyś automatyczne procesy integracji chóru teraz przestały zachodzić i szukają rozwiązań; czy będzie miał kto przejąć po nich pałeczkę?

I tu wracamy do teraźniejszości, do naszych grudniowych imprez. Imprezowaliśmy tak, jak umiemy najlepiej - głośno, tłoczno i z zakąską. Pochór po Barbórce przez dobre półtorej godzin gościł dość osób, by szczelnie oblec wielki stolik w pubie Graciarnia. Z kolei na przyjęciu składkowym swobodna wymiana plotek przeszła w ochocze, wesołe i czyste (!) śpiewanie kolęd pod przewodnictwem niezastąpionego pod tym względem duetu Mariki i Marysi. Ucztowaliśmy, aż nas konieczność zamknięcia budynków akademickich pogoniła z lokalu, wobec czego przenieśliśmy imprezę pod nasyp, w nieco skromniejszym już składzie.
W owym składzie znalazło się także troje tegorocznych pierwszaków.

arsb2i1

Myślę, że wielu z nas, ja na pewno, jest zadowolona z tego, że się trochę rozerwaliśmy w te zimowe wieczory, dawno nie robiliśmy razem czegoś takiego. Dla mnie najlepszą wieścią jest jednak to, że i te pierwszaki wydawały się bawić przednio, z uśmiechem podziwiając nasze weterańskie przekomarzanki i uważnie słuchając opowiadań o największych hitach wszystkich tras koncertowych Ars Cantandi w ostatniej dekadzie. Chętnie też pytali o różne aspekty chóralnej codzienności, a my niemniej chętnie dzieliliśmy się wiedzą. Wszyscy troje siedzieli z nami długo; jedna została aż do końca spotkania.
Co z tego wynika?

To, że Ars Cantandi wciąż ma w sobie to coś. Dlatego spokojnie, drodzy chórzyści i sympatycy. Myślę, że nawet mimo problemów, które pokrótce nakreśliłem i jak najbardziej zachęcam do szukania ich rozwiązań, o przyszłości możemy myśleć pozytywnie. Nowe pokolenie AC będzie, i będziemy z niego dumni jak ze wszystkich dotąd. 🤞

Tylko pamiętajcie - nuty pod obrusem muszą być, to Aniowe Narodzenie.🎄 Do następnego Arsbloga.

quick links

 

 

We use cookies on our website. Some of them are essential for the operation of the site, while others help us to improve this site and the user experience (tracking cookies). You can decide for yourself whether you want to allow cookies or not. Please note that if you reject them, you may not be able to use all the functionalities of the site.